Kapoplastyka całkowita stawów biodrowych
Już prawie 40 lat endoprotezoplastyka całkowita stawu biodrowego jest dynamicznie rozwijającą się dziedziną ortopedii. Co roku wykonuje się na całym świecie setki tysięcy tych operacji, które uwalniają od bólu i przywracają chorym zdolność funkcjonowania. Powstają nowe, coraz to doskonalsze rodzaje endoprotez, różniące się sposobem mocowania (cementowe, bezcementowe, wkręcane, pressfit) i materiałem z którego zbudowane są powierzchnie trące (metal, polietylen, porcelana, hybrydy).
Pomimo znacznego postępu nadal pozostają nierozwiązane problemy takie jak zwichnięcia endoprotez, obluzowania komponent stawu, czy zużycie materiałowe najczęściej polietylenu, z którego wykonane są panewki zdecydowanej większości protez. Wszystkie te czynniki wymuszają ograniczenie aktywności chorych po endoprotezoplastykach całkowitych, oraz oznaczają, że najbardziej przydatne są one dla chorych w starszym wieku, gdyż wszczepienie endoprotezy całkowitej osobie młodej oznacza konieczność jej późniejszej nawet kilkakrotnej wymiany. Mankamenty te starano się usunąć poprzez ograniczenie resekcji jedynie do powierzchni stawowej głowy jak w kapie Charnleya czy Smith-Petersena, jednak powodowały one w krótkim czasie artozę panewki stawu biodrowego i nasilenie dolegliwości. W związku z tym kolejne modele składały się z kapy zakładanej na głowę kości udowej i panewki takiej jak w endoprotezie całkowitej, jednak wkładka polietylenowa panewki w kontakcie z metalową głową ulegała szybkiemu zużyciu, a drobne fragmenty polietylenu odkładały się w postaci złogów w tkankach otaczających i powodowały reakcję typu "wokół ciała obcego", prowadzącą w konsekwencji do obluzowania endoprotezy. Aby uniknąć tych powikłań sięgnięto do rozwiązania już stosowanego w endoprotezach Ringa i McKee-Farrary, a mianowicie obu powierzchni trących wykonanych z metalu. Protezy te cechowały się nadzwyczajną, sięgającą 30 lat trwałością. Postęp w dziedzinie obróbki metalu umożliwił wyprodukowanie protezy metal-metal o niskiej ścieralności rzędu 1 mikrona na rok. Uzyskano to dobierając odpowiedni stop metalu oraz kształt powierzchni trących umożliwiających smarowanie płynem stawowym i zmniejszenie oporów toczenia. W ten sposób powstała proteza BHR (Birmingham Hip Resurfacing), najnowszy produkt tej serii. W ciągu ostatnich 8 lat wszczepiono około 30000 tych protez , powikłania nie przekroczyły 1%, a w miarę nabywania doświadczenia odsetek ten się zmniejsza.
Podstawowe zalety metody to zachowanie anatomicznego ustawienia głowy i szyjki kości udowej w panewce, co eliminuje ryzyko zwichnięcia i pozwala na aktywne uprawianie sportu, oraz duża wytrzymałość powierzchni trących pozwalająca na uniknięcie rewizji z powodu zużycia. Ograniczeniem metody jest fakt, że kapa musi być osadzona na zdrowej, nie zmienionej osteoporotycznie kości. Nieprzestrzeganie tego warunku oraz błędy techniczne w czasie operacji (nadcięcie szyjki) powodowały powikłania (0,5%) w postaci złamania szyjki kości udowej, szczególnie w ciągu pierwszych 6 tygodni po operacji.
W przypadku konieczności rewizji można usunąć głowę i szyjkę kości udowej i implantować odpowiedni trzpień z głową metalową (jak w protezie całkowitej) pozostawiając panewkę z protezy BHR.
Dotychczasowy okres obserwacji nie pozwala na ocenę odległych wyników jednak wczesne wyniki są obiecujące. Kapoplastyki całkowite BHR są już wszczepiane w Polsce, spotkały się z dużym zainteresowaniem pacjentów i lekarzy.
Carolina Medical Center jest jedynym ośrodkiem w Polsce wykonującym te operacje.
dr n. med. Jacek M. Laskowski









